<title_newspaper="Życie Warszawy">
<title_article="Po wyborach w Anglii">
<author_1="Edmund Bora">
<author_2="">
<language="pl">
<style="press">
<year="1951">
<month="10">
<date="1951-10-30">
<period="d">
<status="1_obieg">
<support="paper">
Polityka Partii Pracy, która w praktyce realizowała główne wytyczne programu konserwatystów, budziła od dawna już coraz większe niezadowolenie szerokich mas społeczeństwa brytyjskiego. Ta polityka przygotowania wojny, przyśpieszony wyścig zbrojeń i związane z tym obniżanie poziomu życiowego mas ludowych, leży u podstaw porażki labourzystów. Znaczna liczba drobnomieszczan brytyjskich, doświadczywszy na własnej skórze, na własnym poziomie życiowym, skutków polityki labourzystowskiej, dała się uwieść demagogii wyborczej Churchilla i jego kolegów. Konserwatyści w trakcie całej kampanii wyborczej podkreślali, iż rząd Partii Pracy, szczególnie, jeśli chodzi o politykę zagraniczną, właściwie realizował ich politykę, ale źle i nieudolnie. Dajcie nam władzę — wołał Churchill — a pokażemy wam, jak to trzeba robić dobrze. Pogląd, że — jak to stwierdził z cyniczną otwartością komentator BBC — różnice między konserwatystami a labourzystami nie są podstawowe, lecz polegają na różnicach metod i akcentowaniu tego lub innego zagadnienia — jest powszechnie przyjęty w Anglii.
Obie partie licytowały się w deklaracjach pokojowych. Przywódcy labourzystowscy zarzucali konserwatystom że dążą do wywołania wojny światowej, a Churchillowi przyznali nareszcie niewątpliwie zasłużony tytuł podżegacza wojennego. Churchill zaś zaklinał się na wszystkie świętości, że to on właśnie ma w zanadrzu takie środki, które zapewnią światu pokój i — co bardzo ważne dla kołtuna brytyjskiego — przywrócą rzekomo imperium brytyjskiemu pozycje, utracone w trakcie serdecznej współpracy z imperializmem amerykańskim. Obie rywalizujące partie, zdając sobie sprawę, jak bardzo popularne są hasła pokoju światowego i współpracy międzynarodowej w społeczeństwie angielskim — odegrały komedię obłudy.
Jest rzeczą oczywistą, że Churchill, objąwszy władzę, przystąpi stopniowo, ale zdecydowanie do ofensywy na prawa klasy robotniczej i nie zawaha się przed dalszym obniżaniem poziomu życiowego mas ludowych. Ale tu zaostrzą się trudności, z którymi borykał się już rząd Attlee. 
</support>
</status>
</period>
</date>
</month>
</year>
</style>
</language>
</author_2>
</author_1>
</title_article>
</title_newspaper>